Strona 1 z 21, 2


|20 Mar 2007|, 2007 18:22
Mecenas

http://www.pardon.pl/arty...komentarz_96317
Kontrowersyjny wyrok w sprawie odmowy aborcji. Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – odmowa wykonania aborcji przy uzasadnionym zagrożeniu zdrowia matki narusza prawo do życia prywatnego.
Gdy Alicja Tysiąc w 2000 roku zaszła w ciążę, lekarze których się radziła, uznali, że może to doprowadzić do drastycznego pogorszenia wzroku (już wtedy Alicja Tysiąc miała minus dwadzieścia dioptrii), ale nie wydali zaświadczenia wymaganego do dokonania legalnej aborcji.

Dziecko się urodziło, a jego matka widzi dziś tylko na półtora metra i obawia się trwałej ślepoty. Dlatego wystapiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu przeciwko państwu polskiemu.

Dziś zapadł wyrok. Angielskie streszczenie znajduje się pod tym adresem. Omówienie polskie za PAP:

Trybunał uznał, że regulacje dotyczące przerwania ciąży dotyczą sfery życia prywatnego, gdyż życie prywatne kobiety w ciąży jest ściśle związane z życiem rozwijającego się płodu. Stąd zobowiązania dla państwa, związane z zapewnieniem poszanowania życia prywatnego i określenie regulującej to struktury, a także - jeżeli jest to właściwe - odpowiednich środków.

Poszanowanie życia prywatnego wynika z artykułu 8 przyjętej przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Cytuję:

1 Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.

2 Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności osób.

Trybunał odwołał się do punktu pierwszego. Sześciu (w tym I prezes polskiego Sądu Najwyższego Lech Gardocki) na siedmiu siędziów wydało wyrok nakazujący Polsce wypłacić Alicji Tysiąc 25 tysięcy euro zadośćuczynienia i pokrycie kosztów postępowania.

Sprawa jeszcze długo będzie przedmiotem dyskusji. A powodów jest masa.

Po pierwsze – konstrukcja artykułu 8, która w praktyce dzisiaj okazała się inna od potocznego rozumienia prawa do prywatności. Ochrona korespondencji, nienaruszalność własności, ochrona dobrego imienia – OK, ale nikt w Polsce (nawet środowiska pro choice) nie podnosił prawa do aborcji jako prawa do poszanowania życia prywatnego.

Po drugie – argumentem w dyskusji aborcyjnej była od zawsze sytuacja zagrożenia życia matki.

Tymczasem polskie prawo pozwala na legalną aborcję w sytuacji, gdy "ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej". Właśnie wyrastamy z infantylnych pytań: czyje życie ratować? Sprawa Alicji Tysiąc stawia za to inne pytanie: życie dziecka czy zdrowie matki? Czyli nie "życie kontra życie" ale "życie kontra jakość życia".

A jeśli tak, to jaki stopień pogorszenia życia niedoszłej matki uzasadnia usunięcie ciąży? I jak w takim razie zagwarantować wykonalność tego prawa?

Po trzecie – nie wiem jak to ująć, żeby za bardzo pani Tysiąc nie urazić, więc zacytuję zdanie odrębne sędziego Borello:

Wszystkie ludzkie istoty rodzą się wolne i równe w godności i prawach. Dzisiaj Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem, jest w Polsce dziecko, które obecnie ma sześć lat, którego prawo do urodzenia jest w sprzeczności z Konwencją.

To poważny problem: jak sprawić, żeby za jakiś czas to sześcioletnie dziś dziecko nie przeczytało newsów na swój temat z 20 marca 2007.




sędzia Borello ma u mnie duże piwo za zdroworozsądkowe podejście,
chciałbym też zaznaczyć że ja pomimo wszystko nie jestem przeciwnikiem aborcji



|20 Mar 2007|, 2007 18:38
Vibovit

Tymczasem polskie prawo pozwala na legalną aborcję w sytuacji, gdy "ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej". Właśnie wyrastamy z infantylnych pytań: czyje życie ratować? Sprawa Alicji Tysiąc stawia za to inne pytanie: życie dziecka czy zdrowie matki? Czyli nie "życie kontra życie" ale "życie kontra jakość życia".

A jeśli tak, to jaki stopień pogorszenia życia niedoszłej matki uzasadnia usunięcie ciąży?

Otóż sedno problemu.

Ja jestem przeciwnikiem aborcji z wyjątkiem właśnie sytuacji, w której zagrożone jest zdrowie lub życie matki, co jednak rozumiem nie jako element prawa do prywatności, lecz (bardzo szczególną) formę obrony koniecznej.

Morderstwo napastnika (w tym wypadku - "napastnika" mimowolnego) można kwalifikować jako obronę konieczną również w sytuacji, kiedy ten napastnik nie dąży do pozbawienia nas życia lecz tylko okaleczenia; tak uważam, i w teorii tak się je rozumie.

Ale gdzie konkretnie wyznaczyć granicę okaleczenia "już niedopuszczalnego" (usprawiedliwiającego wyeliminowanie "napastnika"), tego nie wiem. Np. załóżmy, że matka miała już dwa porody i dwa razy było potrzebne cesarskie cięcie. No to niby trzecia ciąża też grozi pewnego rodzaju okaleczeniem czy uszczerbkiem na zdrowiu... cięcie to cięcie... więc mamy dylemat.

Natomiast jeśli uznać aborcję za chronioną prawem do prywatności, to dylematy znikają, bo nie rozumiem, na jakiej podstawie można by wtedy utrzymać jakiekolwiek restrykcje dotyczące aborcji; w imię czego np. zakazywać aborcji na życzenie, choćby z kaprysu.

Nie jestem prawnikiem, ale według klasycznej logiki nie może być jednocześnie A i ~A.

Albo płód JEST osobą, wskutek czego "ochrona praw i wolności osób" ma pierwszeństwo przed prawem (matki) do prywatności, albo też NIE JEST osobą; a jeśli nie jest, to czym zabieg aborcji (bez względu na jego okoliczności) miałby różnić się od usunięcia brodawki, z którego nie trzeba się nikomu tłumaczyć?

|20 Mar 2007|, 2007 18:46
r27

ponoć polska prokuratura stwierdziła że jej pogorszenei wzroku nie było powiązane z porodem.....
ale to tylko "ponoć"

|20 Mar 2007|, 2007 21:07
Rmisio

Albo płód JEST osobą, wskutek czego "ochrona praw i wolności osób" ma pierwszeństwo przed prawem (matki) do prywatności, albo też NIE JEST osobą; a jeśli nie jest, to czym zabieg aborcji (bez względu na jego okoliczności) miałby różnić się od usunięcia brodawki, z którego nie trzeba się nikomu tłumaczyć?



Wydaje mi się, że status płodu nie jest kwestią takiej prostej alternatywy. Określiłbym płód raczej jako "potencjalną osobę". Płód jest jakościowo różny od brodawki ale jednocześnie nie jest zdolny do przeżycia poza organizmem matki. W tym kontekście nie można mu przyznać podmiotowości prawnej.

Co do wyroku trybunału to wydaję mi się, że wzięto pod uwagę raczej to, że z punktu widzenia polskiego prawa (które - łącznie z zakazem aborcji - nie jest sprzeczne z europejską konwencją praw człowieka) nie powinno się odmówić tej kobiecie specjalistyczncyh badań i pewnie co za tym idzie lekarze powinni zezwolić jej na wykonanie aborcji. Zakaz ingerencji we własny organizm, w przypadku gdy zezwala na to prawo, uznano za naruszenie życia prywatnego i potraktowanie tej kobiety jako przedmiot prawa, w sytuacji gdy powinna być traktowana jak jego podmiot.



|20 Mar 2007|, 2007 21:41
1410

Kur* wzrok sie jej pogorszył,a ja słyszałem że wiele kobiet po porodzie hemoroidów dostaje, to co też aborcja dozwolona będzie dla nich?

Osobiście dopuszczałbym mozliwość aborcji tylko w wypadku gwałtu-ale wtedy może po prostu należałoby wprowadzic zapis ,ze taka kobieta ma powiedzmy przez 2 -3 tygodnie po zdarzeniu prawo zgłosic się do specjalisty i dostac tam zastrzyk-a nie potem w któryms miesiącu przeprowadzać aborcję.

|20 Mar 2007|, 2007 21:51
Corve

Ciekawe co za kilka lat powie swojemu dziecku owa Alicja, gdy ono zapyta o tę ,,sprawę''...

[ Dodano: 20-03-2007, 21:55 ]

|20 Mar 2007|, 2007 21:55
Rmisio

My mistake, w orzecznictwie trybunału płód nie jest traktowany jako przedmiot, chociaż z poniższego cytatu z wyborczej (przynajmniej dla mnie) nie wynika, że jest traktowany jak podmiot prawa:

Trybunał w ogóle nie wypowiedział się na temat prawa do aborcji. Od lat konsekwentnie w podobnych sprawach uznaje, że państwa mają całkowita swobodę w uregulowaniu tej sprawy. Ale w 2004 roku - w sprawie Wietnamki, która domagała się skazania za zabójstwo francuskich lekarzy, którzy, przez pomyłkę uszkodzili płód - Trybunał uznał, że ludzki płód, w jakiejkolwiek fazie rozwoju, nie jest przedmiotem. Jako istota żyjąca posiada godność, więc prawo nie może go traktować jak przedmiot. Należy mu się choćby minimalna ochrona. Od decyzji poszczególnych państw zależy, jak silna i od którego momentu.


|20 Mar 2007|, 2007 22:13
r27

właśnie przeczytałem na onecie (tfu tfu) że polska prokuratura ustaliła iż nie ma przesłanek by twierdzić iż wzrok się jej pogorszył od ciąży

tym samym nie rozumiem nad czym trybunał delibrował?

chciałbym przeczytać jakieś opinie lekarskie które by twierdziły iż serio jej groziło kalectwo przez ciąże..bo jak na razie jeden lekarz stwierdził że groziło a drugi wrecz przeciwnie

trybunał zaś cos tam pierdoli że nie ma w Polsce procedur....ale czemu zasądza odszkodowanie .....GDZIE JEST SZKODA?

|20 Mar 2007|, 2007 22:21
Kasza

Vibovit: kombinujesz strasznie. Nie można wobec płodu na gruncie polskiego prawa zastosować obrony koniecznej, bo płód nie może dokonać bezprawnego zamachu. Nie można też tutaj mówić o stanie wyższej konieczności, bo ten z zasady nie dotyczy zabiegów medycznych.
Najbardziej przerażające jest to, że ETS zmienił zupełnie dotychczasową linię orzeczniczą i wyciągnął z kapelusza prawo do prywatności, co ewidentnie oznacza początek ofensywy na prawo państw do decydowania o dopuszczalności aborcji.
PS: W artykule skonfudowano dwie osoby: pierwszym prezesem polskiego SN jest Lech Gardocki, natomiast sędzią ETS który orzekał w tej sprawie Lech Garlicki.

|20 Mar 2007|, 2007 22:23
Rmisio

.....GDZIE JEST SZKODA?



baba ma okulary jak teleskop a z dostepnych w prasie informacji wynika, ze ginekolog odeslal ja z kwitkiem po arbitralnym stwierdzeniu, ze jej zdrowie/zycie nie jest zagrozone (mimo, ze nie konsultowal sie z okulista, ktory twierdzil, ze jest).

podejrzewam, ze prokuratura nie sprawdzala czy z medycznego punktu widzenia ciaza byla zagrozeniem dla zdrowia tej kobiety a ograniczyla sie na stwierdzeniu, ze lekarz postapil zgodnie z procedura prawna, wiec sprawy nie ma.

|21 Mar 2007|, 2007 08:02
Zydofil

Czemu ja z góry przewidziałem że taki będzie wynik ?

|21 Mar 2007|, 2007 08:46
r27

rmisio tego nie wiemy..na jakiej podstawie tak prokuratura stwierdziła

generalnie to w tym wszytskim NIKGO nie obchodzi nowo narodzone dziecko któe za parę lat sie dowie:
"chciałam byś sie nigdy nie narodziło"

|21 Mar 2007|, 2007 12:30
buster

rozpierdolil mnie news na pasku w tvn 24: "odmówiono jej aborcji, mimo wady wzroku"

|21 Mar 2007|, 2007 13:39
r27

niedługo przeczytaśz "odmówiono jej aborcji mimo tego że przytyła w ciąży 7 kg i dostałą rozstępów"

|21 Mar 2007|, 2007 15:15
Mecenas

rozmawiałem z kobietą co się zajmowała jej sprawą,
mówiła, że Tysiąc miała już załatwiony szpital który by jej zrobił aborcję, tylko brakowało jednego podpisu, żaden lekarz nie chciał wziąć na siebie tej odpowiedzialności, a podstawy medyczne do takiego kroku były,

oprócz wady wzroku miała/ma rozjebaną macicę bo po pierwszej cesarce żle jej się zrosła,

poza tym kobita jest bidna jak mysz kościelna, te bryle co nosi to od prywatnego sponsora, bo by jej nie było stać

no i na koniec podobno wyrok jest zgodny z linią orzeczniczą trybunału, z tym że oni inaczej interpretują pojęcie prawa do prywatności niż polskie sądy

to wszystko co usłyszałem od pani mecenas

|21 Mar 2007|, 2007 15:24
Vibovit

Vibovit: kombinujesz strasznie. Nie można wobec płodu na gruncie polskiego prawa zastosować obrony koniecznej

Wiem o tym, i nie twierdzę, że można. Mówię o tym, jak ja to widzę i jak sobie tę sprawę rozstrzygam moralnie. A kombinuję ponieważ to jest trudny problem a nie łatwy

|21 Mar 2007|, 2007 20:08
Kasza


poza tym kobita jest bidna jak mysz kościelna, te bryle co nosi to od prywatnego sponsora, bo by jej nie było stać


Dziwie się, dlaczego nikt tego jeszcze w tym temacie nie powiedział, ale teraz jest doskonała okazja: Skoro jest bidna jak mysz kościelna i przy poprzednich ciążach też miała komplikacje, to po chuj nogi rozkładała?
Vibovit: Dziwi mnie też odnoszenie obrony koniecznej do czegoś tak rozciągłego w czasie, ale to kwestia osobista już raczej

|21 Mar 2007|, 2007 20:51
1410

rozmawiałem z kobietą co się zajmowała jej sprawą,
mówiła, że Tysiąc miała już załatwiony szpital który by jej zrobił aborcję, tylko brakowało jednego podpisu, żaden lekarz nie chciał wziąć na siebie tej odpowiedzialności, a podstawy medyczne do takiego kroku były,

oprócz wady wzroku miała/ma rozjebaną macicę bo po pierwszej cesarce żle jej się zrosła,

poza tym kobita jest bidna jak mysz kościelna, te bryle co nosi to od prywatnego sponsora, bo by jej nie było stać

no i na koniec podobno wyrok jest zgodny z linią orzeczniczą trybunału, z tym że oni inaczej interpretują pojęcie prawa do prywatności niż polskie sądy

to wszystko co usłyszałem od pani mecenas

Mecenas to dochodzimy do momentu w którym jest mowa o tym,że wzrok matki jest ważniejszy od życia dziecka.Nie wiem jak dla Ciebie,ale dla mnie to paranoja- w końcu od noszenia okularów jeszcze nikt nie umarł.

Widać,ze ten przepis o zagrożeniu zdrowia matki jest nieprecyzyjny,powinien być że ,,w wypadku zagrożenia życia matki "-zagrożenie zdrowia to jak napisałem mogą być równie dobrze żylaki na nogach lub hemoroidy na dupie,albo jak napisał r27 rozstępy i 7 kg nadwagi.W końcu żyjemy w totalitarnym demoliberaliźmie.Chujki naginają prawo na swoją korzyśc jak tylko mogą

|21 Mar 2007|, 2007 20:53
Rmisio

Skoro jest bidna jak mysz kościelna i przy poprzednich ciążach też miała komplikacje, to po chuj nogi rozkładała?



Rozkładanie nóg jest legalne. Przerywanie ciąży w przypadku zagrożenia zdrowia/życia też jest legalne. Czemu miałaby nie rozkładać?

Mecenas to dochodzimy do momentu w którym jest mowa o tym,że wzrok matki jest ważniejszy od życia dziecka.Nie wiem jak dla Ciebie,ale dla mnie to paranoja- w końcu od noszenia okularów jeszcze nikt nie umarł.



Oceniając po zdjęciach ona ma jakieś -20 dioptrii, dostała grupę inwalidzką. Z takimi wadami przyjmują do związków niewidomych. Tu nie chodzi tylko o życie dziecka, ale o to, że ona jako matka ma obowiązek jeszcze zapewnić temu dziecku godny biologiczny i społeczny byt po urodzeniu. A w przypadku ciężkiej choroby oczu jej możliwości w tym zakresie są radykalnie ograniczone.

W kwestii niełatwego wyboru etycznego - zdrowie (w sensie ryzyko inwalidztwa) kobiety kontra życie nienarodzonego dziecka/płodu zdecydowanie opowiadam się za zdrowiem matki.

A jeżeli prawodawca zamierza przymuszać do rodzenia dzieci kobiety, których sytuacja materialna na to nie pozwala to prawodawca powinien obowiązek wychowania wziąć na siebie. Tak by było uczciwie.

|21 Mar 2007|, 2007 21:01
r27

chociażby dlatego iż wzrok może się jej popsuć w pierwszym trymestrze zanim sie zorientuje że jest inpregnet...albo dlatego że sama juz wychowuje 2 dzieci za 600 zł renty...

|21 Mar 2007|, 2007 21:12
Kasza

Rozkładanie nóg jest legalne. Przerywanie ciąży w przypadku zagrożenia zdrowia/życia też jest legalne. Czemu miałaby nie rozkładać?


W ten sposób sugerujesz (może słusznie), że z góry zakładała usunięcie ewentualnej ciąży w razie wpadki. Skoro mówi, że ma ciężką sytuację, a jednocześnie gździ się po kątach (wychowuje dzieci samotnie) to to jest dla mnie zwykłe kurestwo.

|21 Mar 2007|, 2007 21:55
Rmisio

W ten sposób sugerujesz (może słusznie), że z góry zakładała usunięcie ewentualnej ciąży w razie wpadki. Skoro mówi, że ma ciężką sytuację, a jednocześnie gździ się po kątach (wychowuje dzieci samotnie) to to jest dla mnie zwykłe kurestwo.



Może i jest. Ale w naszym systemie politycznym to co nie jest prawem zakazane jest dozwolone. Reszta to tzw. kwestia smaku.

|21 Mar 2007|, 2007 22:16
Vibovit

Vibovit: Dziwi mnie też odnoszenie obrony koniecznej do czegoś tak rozciągłego w czasie, ale to kwestia osobista już raczej

Aborcję w przypadku zagrożenia zdrowia/życia matki rozpatruję w oparciu o samo sedno zasady, na której opiera się idea obrony koniecznej.

Tym sednem nie jest zakres czasowy zdarzenia, tylko założenie, że w sytuacji typu "ja albo on" człowiek ma prawo zabrać życie tego drugiego.

To, że w przypadku napaści kryminalnej zajście będzie trwać krótko, to wynika z sytuacyjnego charakteru tej napaści, ale to jest że tak powiem "parametr przygodny".

Czy jednak nie sądzisz, że zakładnik z pistoletem przy głowie miałby prawo zabić terrorystę czy porywacza - korzystając z momentu nieuwagi - nawet gdyby ten trzymał go pod muszką np. 2 tygodnie?
Dla większej wyrazistości przykładu dodajmy, że by nie dawał zakładnikowi jeść ani pić.

|21 Mar 2007|, 2007 23:01
magnifuckit

Wychowanie zostanie zwyczajnie scedowane na kogoś innego - jakąś rodzinę zastępczą


|22 Mar 2007|, 2007 01:37
Kasza

Aborcję w przypadku zagrożenia zdrowia/życia matki rozpatruję w oparciu o samo sedno zasady, na której opiera się idea obrony koniecznej.

Tym sednem nie jest zakres czasowy zdarzenia, tylko założenie, że w sytuacji typu "ja albo on" człowiek ma prawo zabrać życie tego drugiego.


To kwestia raczej akademicka, ale sednem obrony koniecznej jest przekonanie, że każdy ma prawo legalnie bronić się przed bezprawiem. Jeśli np. weźmiesz udział w katastrofie morskiej i nie będziesz miał kapoka, to możesz dać komuś w łeb i mu zabrać, ale nie będzie to obrona konieczna, tylko działanie w stanie wyższej konieczności. "ja albo on" jest, obrony koniecznej nie ma.

|22 Mar 2007|, 2007 02:04
Vibovit

OK, co do określenia przyznaję ci słuszność. Kupuję argument z kapokiem, więc stan wyższej konieczności bardziej pasuje niż obrona konieczna. Ale na myśli miałem w sumie to samo... po podmianie terminu moje rozumowanie zostanie bez zmian

|22 Mar 2007|, 2007 03:07
Kasza

To wcale nie usuwa problemów, bo jak wcześniej napisałem s.w.k. nie można stosować w takich kwestiach, w przeciwnym razie należałoby uznać za całkowicie dopuszczalne np. zabicie jednego człowieka, żeby ukraść mu organy i uratować drugiego. Brzmi absurdalnie, ale jest to aktualny (chociaż raczej mało istotny) problem prawodawczy.
Żeby bardziej pozostać przy temacie: na dziennik.pl w okienku "fotowiadomości" pojawia się wizerunek Alicji Tysiąc z podpisem "Twarz córeczki widzę tylko z bliska.". Niezły tupet

|23 Mar 2007|, 2007 15:29
Pedro_s

Alicja Tysiąc odsłoniła w kolejnych wywiadach sposób myślenia o niechcianej ciąży. Z początku kobieta nie wie, czy to dziewczynka, czy chłopiec, jakie ma włosy, oczy. Wtedy martwi się o własne zdrowie, o dzieci, które już są. Ale czy to przekreśla miłość do dziecka, jeśli się jednak urodzi? Właśnie relacja z Julią dawała matce pewność, że mimo trudnej psychologicznie sytuacji zdoła jej wszystko wytłumaczyć. W przyszłości Julia mogłaby być dumna z matki.

Ale obrońcy dziecięcych uczuć mocno utrudnili Alicji Tysiąc zadanie.

Zdegradowali i matkę, i córkę. Obie stały się argumentem w sporze[...]


http://www.gazetawyborcza.pl/1,75968,4008083.html
tytuł tekstu: Obrońcy życia zrobili z dziecka gadżet
Nie wiem jak to jest, że im jakaś sprawa bardziej dotyka fundamentów moralności tym więcej pierdół ludzie są gotowi wysmażyć na jej temat. I to dotyczy również porównania dziecka do bandyty z pistoletem przy głowie ofiary.

EDIT
dlaczego? bo u podstaw działania bandyty jest jego świadomy wybór. To on wybiera - sciągnęna ofiarę zagrożenie jej życia lub zdrowia. Podobnego wyboru rzecz jasna nie wykonuje dziecko. Został on dokonany przez jego rodziców i oni winni ponosić jego konsekwencje
KONIED EDITU

Nie będę nikogo przekonywał jaki cała sprawa powinna mieć przebieg aby mieściła się w granicach legalności bo szczęśliwie (?) nie bardzo znam się na niuansach prawnych ale w kategoriach moralnych wszyskto wygląda dla mnie raczej jednoznacznie.

Jeśli ktokolwiek sprowadził na p. Tysiąc jakiekolwiek niebezpieczeństwo to była to ... ona sama na spółkę z człowiekiem z którym była tamtej nocy. Ponoszenie konsekwencji swoich działań wydaje się być dziś jakieś niemodne. Kobieta świadoma swoich ułomności fizycznych decydująca się wziąć na siebie ryzyko zajścia w ciążę i mająca po wpadce pretensje do państwa (może i legalne), że nie ustrzegło ją ono przed skutkami jej wyboru to jest zwyczajną hipokrytką.

Jeżeli ktokolwiek chce się z kimś gzić to musi mieć świadomość, że ryzykuje wyniknięcie ciąży. A ciąża jak wiadomo to nie rurki z kremem i może spowodować oprócz niesamowitego cudu przekazania życia całe mnóstwo spraw niebezpiecznych. Jeżeli prawo do aborcji ma być ubezpieczeniem na takie wypadki to jest to kolejny krok do odsunięcia od ludzi odpowiedzialności za ich własne czyny.

|23 Mar 2007|, 2007 16:56
Rmisio

eżeli ktokolwiek chce się z kimś gzić to musi mieć świadomość, że ryzykuje wyniknięcie ciąży. A ciąża jak wiadomo to nie rurki z kremem i może spowodować oprócz niesamowitego cudu przekazania życia całe mnóstwo spraw niebezpiecznych.



Może i w przypadku tej facetki tak było, że rzeczywiście mogła myśleć wcześniej, ale nie jest to argument za tym by delegalizować usuwanie ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia w ogóle.

Na tej samej zasadzie można by odmawiać pomocy ofiarom wypadków, bo w końcu każda kto siada za kółkiem ma świadomość, że jazda samochodem jest niebezpieczna. Rozumiem, że zgodnie z tą logiką powinno odmawiać się pomocy lekarskiej sprawcom wypadków, bo sami sobie winni. Tak samo nie powinno się udzielać pomocy komuś kto uległ wypadkowi w pracy z własnej winy.

A z zupełnie innej beczki to zastanawiające jest to, uznanie płodu za człowieka w pełnym tego słowa znaczeniu powinno implikować sytuację, w której w przypadku naturalnych poronień zmarłemu, nawet długo przed terminem urodzin dziecku powinno się nadawać imię, urządzać pogrzeb itd. Pewnie takie sytuacje się zdarzają, ale z najbliższego otoczenia nie znam (z tego co szłyszałem pakowało się w pudełko i na odpady medyczne).

|23 Mar 2007|, 2007 17:05
Pedro_s

Na tej samej zasadzie można by odmawiać pomocy ofiarom wypadków, bo w końcu każda kto siada za kółkiem ma świadomość, że jazda samochodem jest niebezpieczna. Rozumiem, że zgodnie z tą logiką powinno odmawiać się pomocy lekarskiej sprawcom wypadków, bo sami sobie winni. Tak samo nie powinno się udzielać pomocy komuś kto uległ wypadkowi w pracy z własnej winy.

Ofiara(sprawca) wypadku bądź co bądź ubezpieczyła się nie poprzez zarezerwowanie sobie prawa do zabijania ale poprzez wpłacenie pieniędzy na konto ubezpieczyciela. Nie potępiam instytucji ubezpieczeń, ale takiej właśnie zwyrodniałej ich formy.

Stopień przezorności ubezpieczonego jest tym większy, że co miesiąc czy rok płaci za coś, czego jeszcze nie zrobił (nie doświadczył). To nie jest odsuwanie od siebie odpowiedzialności. Przeciwnie!

PS
pani Tysiąc można zadedykować jedyny (chyba) sensowny tekst Cimoszewicza:
trzeba było się u[za]biezpieczyć!

|23 Mar 2007|, 2007 17:21
Kasza

Ja pierdolę, ale ryj ma ta bździągwa co napisała ten tekst do wyborczej
A porównanie, że p. Tysiąc została potraktowana równie niesprawiedliwie co p. Krawczyk to już kompletna rewelka

|24 Mar 2007|, 2007 00:40
Vibovit

Nie wiem jak to jest, że im jakaś sprawa bardziej dotyka fundamentów moralności tym więcej pierdół ludzie są gotowi wysmażyć na jej temat. I to dotyczy również porównania dziecka do bandyty z pistoletem przy głowie ofiary.

EDIT
dlaczego? bo u podstaw działania bandyty jest jego świadomy wybór. To on wybiera - sciągnęna ofiarę zagrożenie jej życia lub zdrowia. Podobnego wyboru rzecz jasna nie wykonuje dziecko.

No więc: rzecz faktycznie jasna, oczywista, ewidentna i - w żaden sposób przeze mnie nienegowana.
Zniekształciłeś jednak sens tego, co napisałem, wyrywając moje rozumowanie z kontekstu. Nie biorę do siebie tego, że nazwałeś je pierdołami i ze swojej strony będę się trzymał kulturalnego stylu wypowiedzi, zamiast określać twoje wpisy głupotami, bredniami, pierdołami itp. Natomiast byłoby łatwiej rozmawiać, gdybyś czytał cudze posty uważniej i z pewną dozą dobrej woli.

|24 Mar 2007|, 2007 04:29
Kasza

Ale jest tu istotna różnica: nosiciel życiodajnych organów "z łapanki" nie jest sprawcą niewydolności narządów u potrzebującego.

Natomiast dziecko, którego narodzenie oznaczałoby śmierć matki, JEST (oczywiście mimowolnym, jak przypomniał Pedro) sprawcą zagrożenia. Mimowolnym sprawcą; tym niemniej sprawcą.


Zupełnie nie o to mi chodzi. Oczywiście zgadzam się, że aborcja jest dopuszczalna przy zagrożeniu życia matki. Próbuję Ci tylko wyjaśnić, dlaczego Twoje porównania są nietrafione. Podając przykład ze spadaniem zupełnie zignorowałeś mój zarzut. W sytuacji z kradzieżą organów, "człowiek z łapanki" też jest mimowolnym sprawcą śmierci chorego, bo gdyby umarł, to można by mu zwyczajnie te organy zabrać. Różnica między kradzieżą organów i aborcją, a innymi sytuacjami wynika z tego, że zabiegi medyczne są całkowicie objęte kontrolą państwa. Lekarz przy lekarzowaniu nie może się powoływać na s.w.k., tak samo jak policjant przy policjantowaniu, bo to by doprowadziło do potwornego chaosu. Tłumaczenie to jest dosyć naciągane, ale wierz mi, nie ma lepszego - sprawstwo nie ma tutaj nic do rzeczy.

|24 Mar 2007|, 2007 11:16
Pedro_s


|24 Mar 2007|, 2007 13:51
Budyń

a w środę o 12 się ktoś z Warszawiaków wybiara na lans z rodziną RM pod sejm? ja może się przejdę

|7 Cze 2008|, 2008 14:56
magnifuckit

http://wiadomosci.wp.pl/w...71&wid=10030460

podobno zgwałcona 14-latka nie może przeprowadzić aborcji.
pomimo, że prawo jakie jest takie jest, to jednak do jasnej cholery brzydzę się zabiciem dzieciaka na równi z morderstwem.
te czerwone kurwy pewnie porusza ten temat o "nękających księżach" w całej ue. ciekawe co by było, gdyby zamiast dewotek i księży szły jakieś konserwatywne punki

czekam głównie na komentarze kobiet

|7 Cze 2008|, 2008 15:09
cybuch1753

14-latka


Nie ciśnieniuj się tak... to nie jest wiek na rodzenie dzieci.
W takim wypadku sprawa powinna zostać szybko załatwiona, bez tego całego zamieszania, bo to tyko ryje psychike dziewczynie.

|7 Cze 2008|, 2008 15:13
old crewman

Podzielam zdanie Cybucha, kurwa, a kto pomyśli o tym ZGWAŁCONYM DZIECKU? Ono się jakby nie liczy, bo przecież jest ważka kwestia aborcji. Paranoja. Ty, Magnificat chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie to sieje spustoszenie w psychice tej małolaty...

A naciskanie na lekarzy i dezorganizowanie pracy szpitala (zamieszanie, okupowanie) to przegina na maxa, kurwa.

|7 Cze 2008|, 2008 15:25
magnifuckit

no właśnie nie zdaję sobie sprawy. dlatego czekam na fachowe opinie pań

a co do 14 lat....
koleżanka urodziła w tym wieku, teraz ma już drugiego bachora . nie wiem dlaczego to nie jest wiek do rodzenia dzieci.

moge się zgodzić tylko to tej pierolonej pielgrzymki kleru. też dla mnie przeginka. chociaż teraz można to traktować jako precedens

|7 Cze 2008|, 2008 15:33
old crewman

no właśnie nie zdaję sobie sprawy. dlatego czekam na fachowe opinie pań



Jakie fachowe opinie pań?? Oczekujesz specjalistycznych odpowiedzi z zakresu psychologii od forumowiczek? Tylko dlatego, że są kobietami? Człowieku, reakcja każdej osoby na gwałt i dodatkowo perspektywę urodzenia potomka (szczególnie w takim wieku, gdzie nawet jeśli dziewczynka może być fizycznie dojrzała to na pewno nie nadaje się na matkę) jest inna i skutki mogą być naprawdę opłakane. Ta 14-latka powinna być pod opieką rodziny i psychologów, a tutaj dochodzi do jakiejś skretyniałej krucjaty w imię idei.

|7 Cze 2008|, 2008 15:46
r27

radzę wyluzować i wziąść poprawkę na to iż sprawę opisała GW.....

może ta dziewczyna chce urodzić te dziecko...a jej matka się na to nie zgadza...tak wywnioskowałem z komentarzy na stronie GW..i dlatego jest awantura...tak przynjamniej tam tak sugerują

[ Dodano: 07-06-2008, 15:49 ]

|7 Cze 2008|, 2008 15:57
old crewman

Cóż, zobaczymy w takim razie.

|7 Cze 2008|, 2008 16:00
Wolfgang

Podzielam zdanie Cybucha, kurwa, a kto pomyśli o tym ZGWAŁCONYM DZIECKU? Ono się jakby nie liczy, bo przecież jest ważka kwestia aborcji. Paranoja. Ty, Magnificat chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie to sieje spustoszenie w psychice tej małolaty...

A naciskanie na lekarzy i dezorganizowanie pracy szpitala (zamieszanie, okupowanie) to przegina na maxa, kurwa.



popieram w 100%

|7 Cze 2008|, 2008 16:21
Zydofil

Przecież to opisała GW więc nie można na podstawie tej sciemy wyciągac jakichkolwiek wniosków. Pozatym niby w jaki sposób aborcja miała by pomóć tej dziewczynie ? Może wręcz przeciwnie, doszło by u niej do jeszcze większej schizy. Argument ze aborcja pomaga kobietom które poczeły w wyniku gwałtu to argument mocno przereklamowany.

|7 Cze 2008|, 2008 16:58
old crewman

Przecież to opisała GW więc nie można na podstawie tej ściemy wyciągąć jakichkolwiek wniosków.



Zatem rozpatrujmy ją jako sytuację hipotetyczną.

|7 Cze 2008|, 2008 17:07
Kasza

Aborcja też rzadko kończy się happy endem. Chyba coś jest na rzeczy z tym że matka chciała za nią zdecydować, bo inaczej skąd w ogóle byłaby afera?

|7 Cze 2008|, 2008 18:38
Zydofil

ja myśle ze naciskała matka która nie chciala mieć takiego wnuczka, ksiadz chcial ratowac dziecko dla ideii a dziewczyna była w szoku i nie wiedziała co robić. I tak źle i tak niedobrze.

|7 Cze 2008|, 2008 19:04
Conroy

Nie wiem na ile można wierzyć notce z tego bloga, ale myślę że warto poznać opinię z innej strony niż GW: http://maciejgnyszka.blog...ta-egazeta.html

|7 Cze 2008|, 2008 19:25
old crewman

Eee, ale on też jakieś kocoboły opowiada na zasadzie "wiem ale nie powiem":

|7 Cze 2008|, 2008 20:05
Kasza

Jaka tajemnica ich obowiązuje?


Lekarska.

|8 Cze 2008|, 2008 09:45
Budyń

Podzielam zdanie Cybucha, kurwa, a kto pomyśli o tym ZGWAŁCONYM DZIECKU? Ono się jakby nie liczy, bo przecież jest ważka kwestia aborcji. Paranoja. Ty, Magnificat chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie to sieje spustoszenie w psychice tej małolaty...

A naciskanie na lekarzy i dezorganizowanie pracy szpitala (zamieszanie, okupowanie) to przegina na maxa, kurwa.



słusznie. Za gwałt powinna być kara śmierci. A skoro legalnie nie moze za gwałt odpowiedzieć sprawca, niech zapłaci bękart.

PS. Co do rewelacji pana Gnyszki, to niestety, za mało pdaje danych, by je na tym etapie uznać za wiarygodne.

|8 Cze 2008|, 2008 17:15
Zydofil

Na frondzie pisza ze dziecko nie było z gwałtu

|8 Cze 2008|, 2008 21:38
agnosticfront

Jak dowiedziała się PAP w prokuraturze, dziewczynka nie została zgwałcona, ale jej ciąża jest wynikiem czynu zabronionego.


znaczy ze jest tak jak przewidzial R27

|8 Cze 2008|, 2008 23:02
magnifuckit

nie czaisz. to ja się ćiśnieniuję podobno

|9 Cze 2008|, 2008 10:46
r27

laska ma 14 lat stąd też każdy seks z nią jest "czynem zabronionym"
...ale "gwałt" to dopiero brzmi MOCNO!

[ Dodano: 09-06-2008, 10:51 ]

|9 Cze 2008|, 2008 13:23
old crewman

Czyli stary dziennikarski trick... Ale właśnie dlatego, że
według naszych informacji 14-
latka często zmienia zdanie"

uważam, że dzieci nie powinny mieć dzieci. Ciekawe jak to się skończy...

|9 Cze 2008|, 2008 14:02
Rob26

a my wszyscy uwazamy ze dzieci powinny miec dzieci, ja na ten przyklad uwazam ze powinien byc taki nakaz wrecz!

skonczy sie tak, ze zaden cymbal wkrecony w ta szopke przez GW nie odszczeka swej pomylki i naiwnosci. kurwa w ciagu 2 minut mozna wykukac klamstwo i manipulacje kurw z wyborczej ale chuj, dziewczyna byla zmuszona by urodzic przez ksiedza, radio maryja i skurumpowanego wojta z NSDAP

nowicka natomiast stanie pod sciana, tego jestem pewien na 888%, co za odrazajaca szmata

|9 Cze 2008|, 2008 14:07
old crewman

zaden cymbal wkrecony w ta szopke przez GW nie odszczeka swej pomylki i naiwnosci.



A powinni zawyć, głośno i przeciągle

|9 Cze 2008|, 2008 14:11
Rob26

no wiesz, ja bylbym ostrozny od samego poczatku

a. temtatyka
b. medium sie nia zajmujace

hmmm jak by to powiedziec. doswiadczenie sugerowaloby spory dystans co do oceny zdarzenia na podstawie ujecia go przez w/w medium

|9 Cze 2008|, 2008 15:55
old crewman

Masz rację. Ale ja też w pewnym momencie zaznaczyłem, że uznajemy sytuację za hipotetyczną i ciągniemy dyskurs na tej bazie.

|9 Cze 2008|, 2008 23:46
Wolfgang

info z Newsweeka sprzed godziny:

Terroryzowana przez działaczy antyaborcyjnych 14-latka trafiła do szpitala z krwotokiem - dowiedział się "Newsweek". Ale i tu wciąż jest przez nich nachodzona i nękana.

W poniedziałek wieczorem udało się nam skontaktować ze Agatą - 14-letnią dziewczynką, która próbowała legalnie usunąć ciążę będącą wynikiem gwałtu. Sprawa stała się głośna pod koniec zeszłego tygodnia, kiedy aktywiści ruchów antyaborcyjnych uniemożliwili przeprowadzenie zabiegu w warszawskim szpitalu przy ul. Inflanckiej. W rozmowie z "Newsweekiem" Agata potwierdziła, że chce usunąć ciążę: - To nie był mój chłopak i to był gwałt, cokolwiek by teraz nie mówił - powiedziała.
czytaj dalej

W tej chwili Agata leży w lubelskim szpitalu, ponieważ po ostatnich przeżyciach dostała krwotoku. W piątek po odwołanym zabiegu w Warszawie policjanci przez cały dzień wozili ją radiowozem po Warszawie, próbując znaleźć pogotowie opiekuńcze, które zgodziłoby się ją przyjąć. We wszystkich odmawiano z powodu braku miejsc. W końcu policjanci zdecydowali, że zawiozą Agatę do pogotowia opiekuńczego w Lublinie. O jedenastej w nocy Agata uprosiła ich, żeby zatrzymali się i kupili jej kebab. I to był pierwszy posiłek ciężarnej czternastolatki tego dnia. Do lubelskiego pogotowia dotarli o trzeciej w nocy. - Stąd pewnie te krwawienia - mówi Agata i dodaje: Chyba w końcu będę miała ten zabieg, lepiej, żeby tak się stało, bo się boję, że po tym wszystkim dziecko urodzi się chore.

Agata trafiła do pogotowia opiekuńczego decyzją sądu, w którym działacze antyaborcyjni złożyli wniosek o pozbawienie jej matki władzy rodzicielskiej, bo rzekomo wywierała na córkę presję, by usunęła ciążę. Agata replikuje: - To ja zdecydowałam, że chcę na zabieg, mama wcale na mnie nie naciskała. I to ja postanowiłam zgłosić sprawę gwałtu do prokuratury.

Zanim Agata trafiła do warszawskiego szpitala na ul. Inflanckiej, zgłosiła się na aborcję do szpitala w Lublinie. Sądziła, iż zabieg zostanie przeprowadzony po cichu, w spokoju i że nikt oprócz paru najbliższych osób o tym się nie dowie. - Pani ordynator, na początku była bardzo miła - relacjonuje Agata. - Kazała nam z mamą przyjść za kilka dni. Ale gdy się zjawiłyśmy czekała już na nas z księdzem. I zaczęło się: że to zło, że morderstwo. Doktor i ksiądz obrazili mamę, kazali jej wyjść. - A ty dziecko zostań z nami - powiedziała pani doktor. - Ja ciebie mogę adoptować i twoje dziecko też.

Po tej przygodzie Agata i mama zaczęły szukać innego szpitala. Zadzwoniły do Wandy Nowickiej z prośbą o pomoc i tak trafiły do szpitala na Inflanckiej w Warszawie.

Pani ordynator z lubelskiego szpitala, która zaprosiła księdza, to dr Wanda Skrzypczak. Później próbowała przedstawić rodzinę Agaty w złym świetle. Dziennikarzom lokalnej prasy sugerowała, że to rodzina patologiczna: - w tej rodzinie bardzo źle się dzieje - twierdziła.

A kapłan to ks. Krzysztof Podstawka, gwiazda lubelskich mediów, wicedyrektor katolickiego radia Er, Diecezjalny Duszpasterz Chorych, przewodniczący Funduszu Obrony Życia Archidiecezji Lubelskiej, kanonik honorowy Kapituły Archikatedralnej w Lublinie. Ks. Podstawka przyjechał za dziewczynką do Warszawy i przyszedł do szpitala na Inflanckiej. Przyprowadził ze sobą aktywistki ruchów antyaborcyjnych.

W nękanie i psychiczne terroryzowanie Agaty zaangażowana jest m.in. Hanna Wujkowska, lekarka znana z działalności antyaborcyjnej, doradczyni b. ministra Romana Giertycha. - Pani Hania z księdzem przyszli do mnie do szpitala w Warszawie na Inflanckiej. Pani Hania dała mi pudełko czekoladek z napisem "otwórz swoje serce". Inna pani dała mi książkę o pielęgnacji niemowląt. A ksiądz Krzysztof przekonywał, ciągle mówił, zaczęłam się wahać - przyznaje 14-latka. Dodaje, że aktywiści antyaborcyjni chodzili za nią i jej mamą w Warszawie po ulicy.

W chwili, gdy rozmawialiśmy z Agatą, sprawiała wrażenie bardzo zmęczonej i znękanej. Na Forum Frondy w internecie działacze antyaborcyjni umieścili jej pełne dane. - To pewnie stąd te wszystkie esemesy - mówi. - Ciągle je dostaję i ciągle ktoś dzwoni. I ciągle przychodzi do mnie ks. Krzysztof.

Luiza Łuniewska

Źródło informacji: Newsweek


|9 Cze 2008|, 2008 23:55
Rob26

bardziej papiescy od samego Adama =szacuneczek

okazalo sie ze brednie o gwalcie zostaly wyssane z dupy, wiec trzeba zmienic lekko kat tematu. dowiadujemy sie ze dziewczynka jest zaszczuta przez przebrzydlych proliferow a jedyna oaze ciszy, spokoju i zrozumienia znalazla w osobie Wandy Nowickiej.
niemniej jednak, jak mocno rozowe leberaly chcialyby naginac rzeczywistosc, sedno pozostaje bez zmian - dziewczyna do aborcji prawa nie ma. koniec kropka. a to ze mamusia Anety nie chce zostac tematem osiedlowych plotek i stracic wysokiego profilu spolecznego w zwiazku ze slabym wychowaniem corki jest naprawde kwestia drugorzedna. no ale stalinowski ton artykulu jest naprawde pierwsza klasa, gdybym nie wiedzial co to za banda chuja, najprawdopodobniej mialbym dzisiaj koszmary z nienawistnym ksiedzem i sprzymierzonymi dzialaczkami pro-life w roli glownej

Zanim Agata trafiła do warszawskiego szpitala na ul. Inflanckiej, zgłosiła się na aborcję do szpitala w Lublinie. Sądziła, iż zabieg zostanie przeprowadzony po cichu, w spokoju i że nikt oprócz paru najbliższych osób o tym się nie dowie



w tym jednym zdaniu mamy zawarta cala oblude lewackiej filozofiii. wszystko bylo na najlepszej drodze i operacja wyskrobania zbednego organizmu byla dopieta na ostatni guzik i (co najwazniejsze) nikt o tym nie wiedzial (a to powod do wstydu w ogole? ) ale w ostatniej chwili we wszystko wpiedolili sie nienawistni prolajferzy i spierdolili caly sielankowy nastroj wszystkim zainteresowanym.

pani Dulska byla zdaje sie zaklamana mieszczanska konserwa nie? no to najwyzszy czas (na postmodernistyczna nute) troche poprawic Gabriele Zapolska

|10 Cze 2008|, 2008 00:27
cybuch1753

Cała afera jest całkowicie zbędna, niezależnie, czy uczestniczył w tym wszystkim ksiądz, czy jacyś społeczniacy.
Fakt jest tylko jeden, o którym oczywiście Fronda woli nie pisać z przyczyn wiadomych, a GW(i nawet newsweek) woli szukać afery związanej z uciskiem kleru, dziewczyna jest poniżej 15 roku życia = jest to ciąża wysokiego ryzyka, będąca efektem przestępstwa. Jeśli chce (to normalne, że się konsultuje z rodzicami, czy jest ktoś bliższy?) to ma prawo do aborcji.

|10 Cze 2008|, 2008 00:34
Rob26

jakiego przestepstwa? chodzi o seks nieletnich (bo kwestia gwaltu juz przepadla z kretesem)?

czy w ustawie o ochronie zycia, jest to okolicznosc zezwalajaca na 'zabieg'?

Jeśli chce to ma prawo do aborcji.


raczysz zartowac z taka argumentacja

przerazajace jest to ze zaden z tych pokurwionych prodzojsowcow nie potrafi ugryzc tematu niechcianych ciaz z wlasciwej strony. jeszcze nie slyszalem ani razu by taki spoleczniak podkreslal absolutnie kluczowa kwestie ludzkiej ODPOWIEDZIALNOSCI za podejmowane czyny. potrafia jedynie pierdolic o kondonach i wciskac przedszkolakom wulgarna seksualna edukacje ale aby pojsc krok dalej i zajac sie prawdziwym problemem- ni chuja. najlatwiej propagowac rozwiazlosc, szczac w pory ze smiechu na klasyczna moralnosc i promowac skrobanie jako uniwersalne panaceum dla oglupialej tluszczy

|10 Cze 2008|, 2008 00:47
cybuch1753

Dzieci nie powinny mieć dzieci, uważam, że ma prawo do zabiegu, u dziewczyn poniżej 15 roku życia macica i szyjka macicy nie jest jeszcze wystarczająco dojrzała. Ciąża w takim wieku jest bardzo niebezpieczna, więc nie powinno być problemów z "zabiegiem".

|10 Cze 2008|, 2008 00:49
Rob26

no dobra, to jest twoja opinia. prawo polskie takiej okolicznosci nie przewiduje, ergo: dziewczyna do aborcji prawa nie ma.

co do kwestii wieku to sprawa raczej dyskusyjna..

|10 Cze 2008|, 2008 00:58
cybuch1753

jeszcze nie slyszalem ani razu by taki spoleczniak podkreslal absolutnie kluczowa kwestie ludzkiej ODPOWIEDZIALNOSCI za podejmowane czyny. potrafia jedynie pierdolic o kondonach i wciskac przedszkolakom wulgarna seksualna edukacje ale aby pojsc krok dalej i zajac sie prawdziwym problemem- ni chuja.


Jasne, że lepiej, idealne, odpowiedzialne społeczenstwo, no miodzo, ale jak się ma te 13-15 lat, to naprawde inaczej się na to patrzy. Upilnować też się nie da.
Chodzi mi przede wszystkim o to, że dzieci nie powinny mieć dzieci. Ani fizycznie, ani psychicznie nie są przygotowane. Ja, mając 18 lat(jako ewentualny przyszły ojciec) bym dostał chyba na łeb (= nie jestem jeszcze w 100% dojrzały społecznie, takie moje prawo), nie dziwię się, że ktoś jeszcze młodszy ma problemy.

|10 Cze 2008|, 2008 01:05
Rob26

nie no cybuch nie powiesz mi ze jestes lepszy od Matki Natury* w stwierdzeniu kiedy osoba jest fizycznie gotowa do dziecka. mje sie wydaje (mam takie mocno intuicyjne przeczucie) ze dziewczyna jest fizycznie gotowa na dziecko jesli moze zajsc w ciaze co? no bo inaczej jestesmy w niezlym potrzasku jednak. Mama Natura* mowi jedno a spoleczniak(nie pisze o tobie) twierdzi ze dziewczyna nie jest gotowa wyreczajac Mame Nature* w jej ciezkiej pracy. Karol Darwin sie w trumnie przewraca a dzieciatko Jezus placze slyszac takie, umowmy sie, niedorzeczne argumenty

* okreslenie neutralne swiatopogladowo, zaden wyznawca religijny, tudziez poganin nie zostal skrzywdzony w procesie jego tworzenia

|10 Cze 2008|, 2008 01:16
cybuch1753

Mama Natura*



|10 Cze 2008|, 2008 01:26
Rob26

nie no oczywiscie ze jest optymalny wiek, ale nie o tym byla dyskusja jednak. jesli dziewczyna moze zajsc w ciaze =jest fizycznie gotowa na dziecko. to nie podlega zadnej dyskusji (albo wchodzimy w surrealizm, ale tego jednak chcialbym uniknac, na horyzoncie na szczecie nie widac zandej feminazistki)

czemu pomija sie motyw iz dziewczyna moze urodzic dziecko i oddac je natychmiastowo do adopcji. czy zamordowanie plodu jest naprawde lepszym rozwiazaniem? szczerze mowiac ja tego po prostu nie ogarniam


Co do aborcji, jej pozwolenia i przywoływania stalinizmu, towarzysz Stalin całkowicie (pod groźbą surowych kar) zakazał aborcji


dlatego dzis jest klasykiem bledow i wypaczen
paradoksalnie ten toporny, najchujowszy socjalizm mial kilka punktow ktore mogly by zostac wykorzystane w socjalizmie wersji euro

achhh gdzie te czasy socjalistycznej moralnosci i katalogowania pedryli przez policje polityczna

|10 Cze 2008|, 2008 01:47
cybuch1753

czemu pomija sie motyw iz dziewczyna moze urodzic dziecko i oddac je natychmiastowo do adopcji. czy zamordowanie plodu jest naprawde lepszym rozwiazaniem? szczerze mowiac ja tego po prostu nie ogarniam


Ja aborcje bym dopuszczał, ze względu na zagrożenie dla zdrowia/życia dziewczyny (ostatnio naciągane argumenty niestety), wiem, że płód jest trwale uszkodzony w ok. 30% porodów poniżej 15 roku życia, matka w takim wieku nie jest w stanie często tej ciąży "wyżywić" odpowiednio, sama się przecież rozwija, rośnie i ciąża jest baaardzo nieporządana w takich wypadkach.
Zabicie płodu też uważam za dosyć drastyczną ostateczność, jednak z drugiej strony, takie "zabiegi" (jak kto woli, eksterminacje), jeśli już, powinny być przeprowadzane jak najwcześniej, najlepiej, żeby same dziewczyny były na tyle mądre, że przy podejrzeniu wpadki, mają 72 godziny. Doskonale rozumiem, że jeśli dla kogoś człowiekiem się jest od chwili poczęcia, to nawet zabicie czegoś wielkosci i kształtu fasolki jest zbrodnią, ale patrząc ze strony przyszłej matki-dziewczynki to jednak dopuszczam wybranie "mniejszego zła".

Zdaję sobie sprawe, że z drugiej strony podobnie bym się nie mógł dogadac z feminazistką, tak to jest, byc "letnim".

Pozatym, cyganie się rozmnażają z młodocianymi i zobacz, jacy są.

|10 Cze 2008|, 2008 02:02
Szombierek

Nie jesteśmy w żadnym potrzasku, cały problem w tym, że przecież są dla każdej kobiety lata optymalne do rodzenia dzieci, i czas, kiedy jeszcze nie jest do końca gotowa, i kiedy już jest troche za stara, co też może wiązać ze sobą komplikacje, nie jest jednak dobry do rodzenia już/jeszcze.


Cybuch boje się ciebie. Co to za pierdolenie, że 14 latka nie może być matką? kto o tym decyduje kiedy można być rodzicem a kiedy nie? Ty? Lekarz do chuja? Jak ci dziecka nie zajebie to będziesz rodzicem a jak ci zajebie to nie będziesz?
Jeszcze chwila i zaczniesz pisać, że jak kobieta nie jest w optymalnym wieku to powinna mieć prawo do aborcji, albo, że ktoś powinien decydować za kobiety, kiedy najlepiej będzie dla nich i dla ich dziecka zajść w ciąże. Byłbym ci bardzo wdzięczny za nie używania słowa zabieg nawet w nawiasie, nazywajmy rzeczy po imieniu morderstwo to morderstwo.
Jeśli dziewczynka potrafi zajść w ciążę to potrafi sobie poradzić z dzieckiem, które się urodzi, jeśli nie potrafi to dziadkowie, którzy ponoszą odpowiedzialność za swoje dziecko powinni pomóc w wychowaniu wnuków.
Ogólnie to jak czytam twoje wynaturzenia na tej stronie to robi mi się słabo. Jak można przyznawać prawo do zabijania nienarodzonych dzieci 14 latkom, które zachodzą w ciążę? Czyżby wiek zwalniał z odpowiedzialności za to swoje czyny?

|10 Cze 2008|, 2008 02:57
cybuch1753

Nie ma to jak dawka neofickiego radykalizmu!

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale pięknie sobie zaprzeczasz.

|10 Cze 2008|, 2008 10:34
Szombierek

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale pięknie sobie zaprzeczasz. Szombierek napisał/a:
Co to za pierdolenie, że 14 latka nie może być matką? kto o tym decyduje kiedy można być rodzicem a kiedy nie? Ty? Lekarz do chuja?

vs Szombierek napisał/a:
Jak można przyznawać prawo do zabijania nienarodzonych dzieci 14 latkom, które zachodzą w ciążę? Czyżby wiek zwalniał z odpowiedzialności za to swoje czyny?

Ani ja, ani lekarz nie możemy (no bo nie możemy) decydowac, kto ma być matką, ale może Szombierek, spokojnie, naród uratowany!


Nie widzę tu żadnego zaprzeczania samemu sobie. Chyba uznałeś, że zaprzeczam sam sobie bo uważam że kobieta decyduje się na bycie matką wtedy gdy decyduje się na sex i zachodzi w ciążę a nie kiedy decyduje się na skrobankę albo nie.

|10 Cze 2008|, 2008 10:38
Zydofil

Lewacy płacza teraz że prawica nie powinna narzekac bo dziecko to własnośc rodzicw i matka powinna miec mozliwosc wymuszenia na córce aborcji, ale katofaszyzm i panstwo zabaniajac dokonania aborcji brutalnie wlazło z butami w zycie rodziny co jest nie do pogodzenia z wartosciami konserwatywnimi !

|10 Cze 2008|, 2008 10:46
magnifuckit

hehe, no ale bobas w brzusiu córki to dalej własność matki, czy nie?

|10 Cze 2008|, 2008 13:41
w84

A ja jestem zdania, że jak była na tyle dojrzała żeby się kurwić to i jest na tyle dojrzała aby urodzić dziecko. A jeśli go nie chce to do adopcji i już.

Poza tym witam wszystkich

|10 Cze 2008|, 2008 14:39
old crewman

Bywają ośmio- i dziewięcioletnie matki i co, jest spoko bo dojrzały by urodzić?

|10 Cze 2008|, 2008 15:58
magnifuckit

jest spoko, bo można zabić dziecko?

|10 Cze 2008|, 2008 16:03
old crewman

N o jasne, najlepiej palnąć z armaty. Nie rozwiążemy tej kwestii

|10 Cze 2008|, 2008 16:31
Szombierek

Nie rozwiążemy tej kwestii


Może i nie, ale trzeba jasno powiedzieć że aborcja jest zła i problemy, które rzekomo rozwiązuje można rozwiązać na inne sposoby.

|10 Cze 2008|, 2008 16:48
Kasza

N o jasne, najlepiej palnąć z armaty. Nie rozwiążemy tej kwestii


Oczywiście że najlepiej palnąć z armaty, po co dręczyć siebie i przeciwnika maglowaniem nieistotnych szczegółów, skoro można szybko zakończyć dyskusję

|10 Cze 2008|, 2008 22:51
Mihau

Puszczanie się w wieku lat 13 jest raczej oznaką głupoty i niedojrzałości (psychicznej, bo z fizyczną pewnie każda ma inaczej). Ergo, jeśli odda dzieciaka do adopcji, tym lepiej dla niego. Jeśli nie, to już gorzej.

|10 Cze 2008|, 2008 23:12
Szombierek

Jeden koleś z któeym pracowałem miał 47 lat i mi opowiadał że jak zaczoł się ruchać ze swoją żoną to ona miała 14 lat a on 18 o ile dobrze pamiętam. W chwili jak mi to opowiadał miał i 4 dzieci z tą żoną. Żadnych zabezpieczeń i żadnego dziecka nie oddali do domu dziecka. Nie nazwałbym tego puszczaniem się ani głupotą.

|11 Cze 2008|, 2008 06:33
Zydofil

To była głupota, koleś miał po prostu farta

|11 Cze 2008|, 2008 07:49
r27

Żadnych zabezpieczeń i żadnego dziecka nie oddali do domu dziecka



ale po co mieli te zabezpieczenia oddawać do domu dziecka?

|11 Cze 2008|, 2008 08:38
old crewman

To była głupota, koleś miał po prostu farta



Dokładnie.

|11 Cze 2008|, 2008 13:47
alutka

Wg mnie tej aborcji nie powinno być i już. Nie wnikam czy matka namawia te dziewczę (jeśli tak, to jest zajebistą matką,nie ma co), czy ono samo chce tego dokonać.
Przez dopuszczanie do zabiegów w takich przypadkach jeszcze dojdzie do tego ,że aborcja będzie traktowana jak po prostu kolejny, tyle że sporo droższy środek antykoncepcji.

Ktoś wcześniej napisał ,że ciąża i urodzenie dziecka w tym wieku może wyrządzic spore szkody w psychice tej dziewczynki. OK. Ale przecież aborcja tez nie jest obojętna dla zdrowia zarówno psychicznego ani fizycznego. Jak dziewczyna po tym wszystkim zda sobie sprawę,co zrobiła, może mieć niezłą traumę na resztę życia.
Tak jak Rob napisał, zawsze może oddać dziecko do adopcji. Ostatnio tyle młodych małżeństw ma problemy z poczęciem dziecka.
Jednakże wiele kobiet, które przez całą ciążę były zdecydowane na oddanie dziecka do adopcji, po porodzie zmieniały swoje zdanie. Tak też mogłoby być z tą dziewczynką, wówczas jej matka , jeśli naprawdę kocha córkę, powinna jej pomóc w wychowaniu dziecka jako ta bardziej doświadczona kobieta.

|11 Cze 2008|, 2008 17:11
magnifuckit

dziekuję za pierwszy post płci pięknej

|11 Cze 2008|, 2008 18:36
Riposter

A ja mam parę pytań. Czy gwałciciel jest znany tej małolacie ? Po drugie czy jest zdrowy psychicznie lub czy ma ciężkie upośledzenie ? Czy jest polakiem i jakiej jest rasy ? Czy ma inne choroby jak syfilis ? W końcu ile ma lat gwałciciel, bo gdy ją gwałcił to ona miała 13 lat a to jebie mi pedofilią.

|11 Cze 2008|, 2008 18:42
Szybki

Czy gwałciciel jest znany tej małolacie ? Po drugie czy jest zdrowy psychicznie lub czy ma ciężkie upośledzenie ?


Żaden gwałciciel ani pedofil nie jest zdrowy psychicznie.

|11 Cze 2008|, 2008 18:53
cybuch1753

ona miała 13 lat a to jebie mi pedofilią.


Jak też miałem 13, to wcale mi to nie jebało pedofilią...

|11 Cze 2008|, 2008 19:02
Riposter

Co innego wpadówa dwoje małolatów a co innego gdy ją zgwałcił jakiś upośledzony psychol na gigancie z wariatkowa, i to wcale nie koniecznie musi być polak , bo równie dobrze może być to jakiś cygan, czeczeniec , arab , żyd czy murzyn . Jak dla mnie ta sprawa jest nie do końca jasna. 13 lat to jest pedofilia !

|11 Cze 2008|, 2008 19:14
agnosticfront

ty chyba nie widziales dojrzalej trzynastki
i co do tematu maja eskimosi murzyni etc

|11 Cze 2008|, 2008 19:16
magnifuckit

dokładnie. ale to inny temat

|11 Cze 2008|, 2008 21:13
Budyń

A ja mam parę pytań. Czy gwałciciel jest znany tej małolacie ? Po drugie czy jest zdrowy psychicznie lub czy ma ciężkie upośledzenie ? Czy jest polakiem i jakiej jest rasy ? Czy ma inne choroby jak syfilis ? W końcu ile ma lat gwałciciel, bo gdy ją gwałcił to ona miała 13 lat a to jebie mi pedofilią.


chyba nawet blisko znany. Co to za pedofilia, jak on ma lat 14?

|11 Cze 2008|, 2008 23:20
Corve

Dać się zgwałcić dobrowolnie
Autor: Tomasz Dryjański, śr, 11/06/2008 - 21:37
Zawsze byłem pod wrażeniem erudycji polityków lewicy, ale tym razem Miller, Kalisz i Napieralski naprawdę przebili samych siebie.

Wikipedia podaje definicję gwałtu jako „zmuszenia drugiej osoby do obcowania płciowego, poddania się innej czynności seksualnej lub wykonania takiej czynności”. Nie wiem jak to ma się do sytuacji kiedy dziewczynka z pierwszej gimnazjum idzie sobie z nudów do łóżka z klasowym kolegą. Obcowała z nim dobrowolnie bo tak jest fajnie i „Bravo Girl” nawet wielokrotnie do jak najszybszej utraty dziewictwa. Oczywiście sam miałem kiedyś 14 lat i przeżywałem burzę hormonów, ale już od dziecka dwa razy młodszego wymaga się ponoszenia konsekwencji swoich zachowań (w pewnym ograniczonym rzecz jasna zakresie), a nad penisem naprawdę da się zapanować w przeciwnym wypadku mając w klasie ładne koleżanki musiałbym w czasie lekcji mieć przerwy na seks.

Dzieci pobawiły się, na pewno było im przyjemnie, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że zamierzały to powtórzyć w końcu stosunek to najlepszy sposób na rozładowanie napięcia, a w gimnazjum powodów do stresu jest tyle! Kaśka ma ładniejszą sukienkę, pani od fizyki opowiada jakieś dziwne rzeczy o nikomu nie potrzebnych zasadach dynacośtam jakiegoś Anglika, a na wfie znowu nie miałam stroju! Na domiar złego Tokio Hotel nakręciło teledysk nie do tej piosenki co chciałam! I jak tu nie dać upustu hormonom! Nagle grom z jasnego nieba, okres się spóźnia i pojawiają się mdłości, test i straszliwa wiadomość – Jestem w ciąży!

Krótka rozmowa z mamą i decyzja –zabijemy to dziecko! Ono nie ma prawa żyć, a ty córcia musisz przecież szkołę skończyć. Wizyta w szpitalu, ale dowiedział się o wszystkim jakiś facet w takiej śmiesznej czarnej sukience i razem z kilkoma moherowymi paniami zaczął coś gadać, że to morderstwo i tak dalej. Sprawa stała się głośna i zaangażowali się w nią politycy.

Pan Napieralski znowu zaczął opowiadać o wypowiedzeniu konkordatu ponieważ Kościół za dużo sobie pozwala. Jak można biedne dziecko wykorzystać do szerzenia swojej propagandy! Toż to skandal! Przecież ona została najzwyczajniej w świecie zgwałcona (przez własne hormony chyba)! Jak w ogóle można zniechęcać do aborcji i nakłaniać do postępowania zgodnie z tym co mówi jakiś dziadek w Watykanie!

Leszek Miller oferuje pomoc w dokonaniu aborcji poza granicami kraju. Panie Leszku nakłanianie do aborcji jest przestępstwem, a ja już dość długo Pana z moich podatków utrzymywałem (jako posła), podobnie zresztą jak Pańskiego braciszka (jako więźnia). Tak więc dla dobra biednych obywateli proszę nie popełniaj Pan przestępstwa.

W podobnym tonie wypowiedział się dzisiaj (artykuł pisany 9 czerwca) w Polskim Radiu poseł Lewicy Ryszard Kalisz. A ja zadam inne pytanie, albo kilka. Czy za mojego życia będzie w Polsce normalna ustawa antyaborcyjna (całkowity zakaz jej wykonywania i surowe kary nie wyłączając śmierci)? Jak długo jeszcze państwo będzie tolerować ludobójstwo?! Kiedy wreszcie niektórzy obłudnicy będą wykorzystywali ludzką tragedię do walki politycznej (bo chwila szczeniackiej głupoty doprowadziła do tragedii tych dzieci i ich rodzin)? I wreszcie kiedy rodzice zaczną lepiej wychowywać swoje dzieci?

Dzisiaj zabiegani rodzice nie mają czasu dla swoich pociech, które puszczone samopas popełniają głupoty, nie wiedzą co dobre, a co złe i z braku autorytetów ufają mediom i popkulturze. A jaki świat prezentują środki przekazu? Wszędzie nieskrępowany seks, sprowadzenie ludzkiej płciowości do zwierzęcego zaspokajania popędów i propagowanie konsumpcyjnego trybu życia. Każdy kto ośmieli się bronić tradycyjnych wartości jest natychmiast mieszany z błotem.

Reasumując największymi ofiarami całej tej afery są dzieci, zarówno te, które będą miały dzieci, jak i to, które dopiero ma się narodzić. Szkody poniósł również ksiądz i jego towarzyszki walczący przeciwko zabijaniu. Winowajcami oprócz rzecz jasna młodych rodziców (dziwne określenie na parę czternastolatków) jest środowisko, media, dzisiejsze odejście od wartości, rodziny (które są również ofiarami), politycy, którzy cynicznie wykorzystali ludzka tragedię do pojawienia się w mediach i uszczknięcia czegoś w sondażach wszyscy ci, którzy przyczyniają się do dzisiejszych patologii.

http://www.prawica.net/node/12233

|12 Cze 2008|, 2008 11:03
alutka

Jednego nie rozumiem, skąd te pretensje o wpieprzanie się "moherów" w sprawy tej dziewczyny. Przecież ta sprawa musiałą się znaleźć w mediach za sprawą jej matki, bądź jjakiegos innego członka rodziny. Gdyby się pani nie starała o rozgłos, żeby załatwić córci skrobankę, to by nikt inny sie nie dowiedział, bo lekarza i prokuratora obejmuje tajemnica zawodowa. A jak nikt inny by się nie dowiedział, to nie byłoby całej dyskusji i nie wpierdalali by się działacze ani z jednej ani z drugiej strony.

|12 Cze 2008|, 2008 12:32
old crewman

Przecież ta sprawa musiała się znaleźć w mediach za sprawą jej matki, bądź jjakiegos innego członka rodziny.



A skąd taki wniosek? To mógł być ktokolwiek z grona znających sprawę (pielęgniarka, ktoś z biura prokuratora itp). Zawsze przecież to medialna sensacyjka.

|12 Cze 2008|, 2008 14:05
Riposter


i co do tematu maja eskimosi murzyni etc



To by znaczyło że już sie zaczyna to co we Francji czy w USA.
A tu masz ciekawy artykuł .

Zgwałcić białe dziewczyny

Amerykańskie uniwersytety hodują skrajnych lewaków i murzyńskich rasistów.
Co postępowego jest w skrajnym lewactwie, tłumaczyć chyba nie muszę, ale murzyńscy rasiści stanowią pewne zaskoczenie. Tylko pozornie, bo przecież utarło się przekonanie, że jak rasista, to biały. O tym, iż nie musi tak być, przekonuje David Horowitz, w młodości działacz Nowej Lewicy (New Left), a dzisiaj neokonserwatysta. W swej książce "The Professors: The 101 Most Dangerous Academics in America" ukazuje spektrum nauczycieli akademickich z amerykańskich uniwersytetów, którzy zamiast przekazywać studentom obiektywną wiedzę, urządzają ideologiczne agitki, podczas których głoszą poglądy - delikatnie mówiąc - kontrowersyjne. Trzeba o tym mówić, bowiem za "kontrowersyjne" nurt postępowy uważa wszelkie poglądy prawicowe, a tu okazuje się, iż trochę kontrowersyjności uszczknęli dla siebie zupełnie inni ludzie.

W obronie Turków pluł na Ormian
Zacznijmy od islamskich radykałów. Pan prof. Shahid Alam, ekonomista z Northeastern University z Bostonu, uważa terrorystów z Al-Kaidy za bohaterów, a sprawców zamachów z 11 września za męczenników w wojnie z "zachodnimi agresorami". Z kolei prof. Hamid Algar, islamista z Berkley University, jest znany z poparcia dla ajatollaha Homeiniego, a USA - jego zdaniem - traktują świat islamu jako dyżurnego wroga, podobnie jak niegdyś komunizm. Ponadto, gdy Związek Ormiańskich Studentów upamiętniał rzeź Ormian dokonaną przez Turków, prof. Algar najpierw opluł (dosłownie) Ormian i rzekł im tak: To nie było ludobójstwem, ale chciałbym, żeby było, wy kłamliwe świnie. Dodał też: Wykoślawiacie prawdę historyczną, głupi Ormianie; zasługujecie na to, żeby was masakrowano. Nie muszę chyba dodawać, że gdyby ktoś zechciał usunąć wyżej wymienionych jegomościów z uczelni, to natychmiast padłyby posądzenia o rasizm i nietolerancję.

Kiedyś wychwalał Pol Phota, dziś walczy z globalizacją
Zróbmy sobie przerwę od radykalizmu islamskiego i zajmijmy się tymże w wydaniu radykalnych lewaków. Pani prof. Angela Davis, była działaczka Czarnych Panter i Komunistycznej Partii USA, neguje istnienie więzień i żąda, aby państwo uwolniło wszystkich kolorowych więźniów, bo to rasizm tak ich więzić. Nadmieńmy, iż w 1979 r. Angela Davis otrzymała Nagrodę Pokoju im. Lenina, a kiedy czechosłowaccy opozycjoniści trzymani przez komunistów w więzieniach poprosili ją o pomoc, odrzekła im, że zasługują na to, co dostali. Dalej mamy choćby guru wszelkiej maści lewactwa, Noama Chomsky'ego, znanego z uwielbienia dla Pol Phota (tego, co dla idei wymordował jedną trzecią swego narodu), dziś czołowego ideologa tzw. alterglobalizmu (pozdrawiam alterglobalistów; niezłego macie idola). Przykłady są liczniejsze, ale najlepsze dopiero przed nami.

Biały człowiek jest ci dłużny wszystko
Krytyczna teoria rasowa zakłada, iż Murzynom należą się dodatkowe przywileje kosztem białych, mające tzw. umotywowanie historyczne. Wśród jej zwolenników jest też prof. Amiri Baraka z Rutgers University, który nienawidzi białych, ale także Żydów. W jednym z wierszyków pisze: Uśmiechnij się, żydku, zatańcz żydku, powiedz mi, że mnie kochasz żydku... Mam bluesa na eksterminację, żydki, mam syndrom Hitlera. Jak również: Biały człowiek jest ci dłużny wszystko, nawet życie. Wszystkie sklepy się otworzą, jeśli wypowiesz magiczne słowa. Magiczne słowa to: pod ścianę skurwysynu, ręce do góry!... Złączmy się razem przyjacielu i zabijmy go. A na deser: Zgwałć białe dziewczyny. Zgwałć ich ojców. Poderżnij skurwysynom gardła. Pomimo tej nietuzinkowej twórczości, Columbia University hucznie obchodził 70. urodziny prof. Baraki.

Postęp i tzw. tolerancja rozbijają świat wartości
Książka Davida Horowitza unaocznia nam specyficzną tendencję na uczelniach w USA, która nakazuje tolerować skrajne zachowania i poglądy niektórych osobistości akademickich, tylko dlatego, iż inne działanie ściągnęłoby na władze uczelni zarzuty o brak tolerancji. Przecież fakt, iż prof. Baraka jest Murzynem wpływa na to, że jego wybryki nie spotykają się ze stanowczą reakcją. Zapewne gdyby rzecz dotyczyła osoby wzywającej do eksterminacji homoseksualistów, reakcja byłaby zupełnie inna. Bez wątpienia osoby o białym kolorze skóry też nie mogłyby liczyć na podobną wyrozumiałość. Opisywane tu sytuacje są kolejnym dowodem na to, jak presja postępu i dyktatura tolerancji wywracają do góry nogami system wartości, gdzie brak tolerancji u jednych musi być tolerowany przez drugich, nawet wbrew rozsądkowi.

|12 Cze 2008|, 2008 14:23
głos_rozsądku

W jednym z wierszyków pisze: Uśmiechnij się, żydku, zatańcz żydku, powiedz mi, że mnie kochasz żydku... Mam bluesa na eksterminację, żydki, mam syndrom Hitlera.

ten fragment pasuje do 90% użytkowników tego forum. Oczywiście, o ile antysemityzm godzien jest potępienia, o tyle postawa osób przez lata przez białych tłamszonych i wykorzystywanych, wydaje mi się zrozumiała. Jedynym lekarstwem na taki radykalizm jest rozsądek, umiar i tolerancja. Gdy wszyscy nauczą się żyć obok siebie, nie będzie poczucia krzywdy i biorącego się z niego "radykalizmu"

|12 Cze 2008|, 2008 14:33
old crewman

Riposter, wrzucasz w kolejne miejsce ten sam tekst i płodzisz dodatkowo podobne. To chyba się nazywa spam?

|12 Cze 2008|, 2008 16:10
Kasza

Riposter, wrzucasz w kolejne miejsce ten sam tekst i płodzisz dodatkowo podobne. To chyba się nazywa spam?


To się nazywa walka a nie spam

|12 Cze 2008|, 2008 16:49
agnosticfront

Riposter
kurwa mac temat nie jest o gwaltach wiec przestan pierdolic
i jak wklejasz czyjs tekst to podawaj zrodlo

|12 Cze 2008|, 2008 18:00
Riposter

Riposter
kurwa mac temat nie jest o gwaltach wiec przestan pierdolic
i jak wklejasz czyjs tekst to podawaj zrodlo

Jak będę miał kaprycho to będę podawał jak nie , to nie ! A temat jest jak najbardziej o gwałcie i konsekwencjach z tym związanych !

|12 Cze 2008|, 2008 18:41
cybuch1753

A temat jest jak najbardziej o gwałcie i konsekwencjach z tym związanych !


No niestety, jest całkiem inaczej.
(chyba, że Twoim zdaniem, dotknięcie, proszącej się o to 13-latki, samemu mając lat 14, jest to gwałt... )

|12 Cze 2008|, 2008 18:48
agnosticfront


|12 Cze 2008|, 2008 19:00
Riposter

No niestety, jest całkiem inaczej.
(chyba, że Twoim zdaniem, dotknięcie, proszącej się o to 13-latki, samemu mając lat 14, jest to gwałt... )

To nie ja twierdzę że ją ktoś zgwałcił, ale to ona tak twierdzi !

|12 Cze 2008|, 2008 19:05
agnosticfront


|20 Cze 2008|, 2008 18:48
cybuch1753


|21 Cze 2008|, 2008 09:40
Zydofil

http://www.mlodzi.org.pl/...opic.php?t=2616

Jak te kurwy sie cieszą, poprostu nic tlyko takich rozpierdolić, jak widać nie liczy sie dla nich dobro Agaty i jej dziecka, nie szukaja sposobów jak pomóc obu, tylko kurwa jebane pizdy cieszą sie ze se wyskrobała dzieciaka a to co z nią później to chuj.

Kurwa ja pierdole jak można sie cieszyć tak z tego że kurwa ktoś zginą, pzeciez te wszystkie cioły też mogły być wyeliminowane w ten sam sposób, przynajmniej by tyle nie pierdoliły.

|21 Cze 2008|, 2008 11:43
sztwiara

Reagan kiedyś powiedział coś takiego:

Jakoś dziwnie się składa, że tym co są za aborcją wyskrobanie już nie grozi.

|21 Cze 2008|, 2008 12:00
cybuch1753

Jakoś dziwnie się składa, że tym co są za aborcją wyskrobanie już nie grozi.


Dziwne jest też to, że przeciwko abrocji są faceci, którzy nigdy nie zajdą w ciążę.
(pomiając tego transola, ale to inna bajka).

|22 Cze 2008|, 2008 14:30
alutka

Miło się dowiedzieć po prawie 20 latach, że jestem facetem

|22 Cze 2008|, 2008 14:32
sztwiara

Miło się dowiedzieć po prawie 20 latach, że jestem facetem

I z całkiem sympatycznym wąsikiem

|22 Cze 2008|, 2008 18:11
1410


|22 Cze 2008|, 2008 18:41
Zmutowany Cyc Ewy S.


nie szukaja sposobów jak pomóc obu, tylko kurwa jebane pizdy cieszą sie ze se wyskrobała dzieciaka a to co z nią później to chuj.



Za to pro-life bardzo przejmują się tym co się z dzieckiem stanie po narodzinach.
Pierdolisz, Waćpanie, pierdolisz... Rację miała Środa - w tym kraju panuje fetyszyzacja płodu. Co się z dzieckiem stanie gdy dostanie nr PESEL - najmniej istotne. Ważne żeby sie urodziło. PRODUKCJA, PRODUKCJA, PRODUKCJA!!! Wyrabiajmy normę! Naród ginie!

|22 Cze 2008|, 2008 19:13
alutka

Tylko ja widzę więcej korzyści z niedokonania aborcji.
Tak to by dziewczę urodzio dziecko, by miało czyste sumienie. Jakoś by wychowało, a jak nie to na pewno jakieś młode małżeństwo chętnie zajęłoby się takim dzieckiem. Przede wszystkim dziecko by żyło.
Tak to źle się stało. Nie dość ,ze ta czternastka najprawdopodobniej będzie miała niezłą traume na resztę życia, to może mieć później problemy z zajściem w ciążę.

|22 Cze 2008|, 2008 19:33
cybuch1753

I w jednym, i w drugim przypadku zabija się niewinne dziecko.


Cały problem w tym, że np. mnie też zastanawia człowieczeństwo czegoś wielkości fasolki.

|22 Cze 2008|, 2008 19:35
Corve

Cały problem w tym, że np. mnie też zastanawia człowieczeństwo czegoś wielkości fasolki.


No to jest już pewien postęp....

Spra część społeczeństwa ma mózg wielkości fasolki, a nikt im człowieczeństwa nie odbiera...

|22 Cze 2008|, 2008 19:39
old crewman

Corve, ciacho.

|22 Cze 2008|, 2008 19:41
Szombierek

cybuch podaj rozmiary człowieczeństwa, pomierzę się linijkom i sprawdzę czy jestem człowieczy według twojej miary.

|22 Cze 2008|, 2008 19:44
cybuch1753

Ktoś tu chyba nie do końca zrozumiał...

|22 Cze 2008|, 2008 19:56
alutka


|22 Cze 2008|, 2008 21:16
Zmutowany Cyc Ewy S.

Tylko ja widzę więcej korzyści z niedokonania aborcji.


No i dobrze. Masz do tego prawo, nikt cię do aborcji nie zmusza.
Dostałaś przywilej wolnego wyboru - nie odbieraj go innym.

|22 Cze 2008|, 2008 21:22
r27

A kto je wyżywi, odzieje, zapewni wsparcie psychologiczne, kto będzie płacił za leki, gdy zachoruje - to już najmniej istotne, prawda?



no więc w takim wypadku zawsze można zastosować twój wariant....z tym że bardziej humanitarnie..zamiast chirurgicznych szczypiec ....dajmy na to........parenaście centów kompotu dożylnie...dzieciak odleci niczym jim morrisson albo sid vicious

|22 Cze 2008|, 2008 21:26
Szombierek

alutka napisał/a:
Tylko ja widzę więcej korzyści z niedokonania aborcji.

No i dobrze. Masz do tego prawo, nikt cię do aborcji nie zmusza.
Dostałaś przywilej wolnego wyboru - nie odbieraj go innym.


A takie dziecko co sie jeszcze nie urodzi to ma prawo do wolnego wyboru?
Kobieta idąc z kolesiem do łużka decyduje się na to że może zajść w ciąże i tu ma wybur potem to jest wybór czy urodzić czy zabić.

|22 Cze 2008|, 2008 21:33
ZBU

Widziałaś kiedyś dzieci w bidulu? Wiesz jak nasze prawo utrudnia procedurę adopcyjną?



Ten argument przemawia za zmianą prawa, a nie za tym by usprawiedliwiać aborcję. Co do dzieci w bidulu -> los może się kiedyś zaskakująco odmienić i co wtedy powiesz?

|22 Cze 2008|, 2008 21:35
Budyń

Widziałaś kiedyś dzieci w bidulu? Wiesz jak nasze prawo utrudnia procedurę adopcyjną?


jaki % z tych dzieci podejmuje próby samobójcze? Jeśli mniejszy niż 50% można założyć, ze jednak wolą to chujowe życie od braku jakiegokolwiek życia.

|22 Cze 2008|, 2008 21:36
Riposter

Sprawa jest prosta - dajcie ludziom żyć według własnego widzimisię tak długo póki nie naciskają wam na odcisk. Każdy ma swoje sumienie i swoje życie. I każdy samodzielnie odpowie przed wymyślonym przez Was bogiem. Ament!

Jasne mordercy ponoć mają serca gołębie, a sumienie to wynalazek ludzi słabych. Ludzie nie mogą w pełni żyć według własnego widzimisię, bo są zorganizowani w państwo , powiązani wzajemnymi zależnościami bez których po prostu nie da sie żyć. Odbierając życie nienarodzonemu czy tez już narodzonemu dziecku, odbiera sie także jednego członka narodu zubażając naród z żywej tkanki która jest nośnikiem naszej kultury w przyszłość. Każdy odpowie nie przed wymyślonym Bogiem , ale prawdziwym Bogiem.

|22 Cze 2008|, 2008 21:41
ZBU


|22 Cze 2008|, 2008 21:53
alutka

Panowie mnie wyręczyli,bo akurat napisali wszystko co ja chciałam napisac, więc już się nie będę wysilać

Poza tym, jak już wcześniej wspomniałam, zalegalizowanie aborcji prowadzi do tego, ze zacznie ona być traktowana jako kolejny środek antykoncepcji, bo kto by sobie głowę zawracał kondomami/pigułami/plastrami czy środkami tego typu, skoro mozna zaryzykować i ewentualnie potem "wyskrobać". Przy ówczesnym stanie wiedzy medycznej, kiedy już wiadomo (albo raczej powinno być wiadome) jak wygląda przebieg usuwania ciąży, nie powinno się jej propagować jako dobre rozwiązanie, traktując płód nie jak człowieka tylko jakąś narośl. Takie kity wciskali kobietom lekarze w latach 70-80.
Eh, a mówi się ,że to przeciwnicy aborcji są zacofani...

|22 Cze 2008|, 2008 22:05
Kasza

Wybacz ale, dzieci poupychane w beczkach po kapuście, to akurat wynik braku legalnej aborcji


To jest przede wszystkim dowód, że nie ma sensu się kłocić co jest człowiekiem a co nie, bo zwolennicy aborcji przed zabijaniem i tak nie mają oporów.

|22 Cze 2008|, 2008 22:15
cybuch1753

bo kto by sobie głowę zawracał kondomami/pigułami/plastrami czy środkami tego typu, skoro mozna zaryzykować i ewentualnie potem "wyskrobać".


Prawie każdy, kogo nie będzie stać na wykładanie kasy na skrobanke.
Nikt (a przynajmniej ja) nie mówi, że ma to być robione za kase NFZ, w żadnym wypadku, chyba, że chodzi o przypadki opisane w ustawie.

|22 Cze 2008|, 2008 22:27
alutka

Wiesz, niestety jak ktoś się postara, to jakoś uzbiera kase.
Juz sie słyszałam o takim przypadku, że 15 czy 16-letnia gówniara olała to,że podczas seksu jej chłopakowi pękł kondom i nie zażyła żadnej antykoncepcję po stosunku. A jak jednak zaszła w ciążę , o czym wcześniej nawet przez chwile nie pomyślała, to latała po znajomych i szukała kasy, by załatwić sobie nielegalną skrobankę :/

|22 Cze 2008|, 2008 22:56
konfederat

alutka napisał/a:
Przede wszystkim dziecko by żyło.

A kto je wyżywi, odzieje, zapewni wsparcie psychologiczne, kto będzie płacił za leki, gdy zachoruje - to już najmniej istotne, prawda?



Wypierdolmy wszystkich bezdomnych Kto ich wyżywi, zapewni wsparacie psychologiczne i będzie płacił za leki jak zachoruje?

I przestań pierdolić filozoficzne farmazony o początku ludzkiej egzystencji bo nijak się to ma do tego co już jest np w UK, gdzie można zajebać dziecko, które w łonie matki rozwija się od 6 miesięcy. http://www.pardon.pl/arty...ny_plod_przezyl

[ Dodano: 22-06-2008, 22:58 ]

|22 Cze 2008|, 2008 23:12
sztwiara

Kurwa, za takie pierdolenie to bym humanitarnie zajebał ci w ryj.

Przy odpowiedniej sile mielibyśmy coś w rodzaju aborcji...

|22 Cze 2008|, 2008 23:13
Rob26

konserwofob =dawno nie czytalem tak debilnego belkotu. kocham ten argument, ze swietna aleternatywa dla oplakanego losu dzieciakow w bidulach jest skrobanka. hail victory!

dajcie ludziom żyć według własnego widzimisię tak długo póki nie naciskają wam na odcisk. Każdy ma swoje sumienie i swoje życie. I każdy samodzielnie odpowie przed wymyślonym przez Was bogiem. Ament!



klask, klask, klask
czy tyczy sie to tez np mordercow, gwalcicieli i innych zwyroli? oni tez maja sumienie i za popelnione czyny odpowiedza przed wymyslonym przez nas Bogiem. karwa co za belkot. aha, kluczem jest 'nasciskanie na odcisk'? no coz szkoda ze tej wyskrobanej fasolki nikt nie pyta jak sie jej odcisk miewa

aborcja to swietny przyklad prawodastwa gdzie jedna grupa MUSI narzucic innej swoj punkt widzenia. nie ma tutaj kurwa zadnego zlotego srodka, cudownego wyjscia czy trzeciej drogi. tak dlugo jak mamy przewage nad prymitywami pokroju konserwofoba i jego czeredy polmozgow, tak dlugo trzeba mowic iz mamy do czynienia ze zwyklym zimnym morderstwem a nie jakim wydumanym zabiegiem wynikajacym z 'wolnego wyboru'

p.s. popieram morderstwa na lekarzach dokonujacych aborcji

to jaki z ciebie pro-life

|22 Cze 2008|, 2008 23:29
katol

Cieszy mnie, że w Polsce są jeszcze ludzie normalni, bo jak sie czyta inne fora, gdzie temat aborcji jest poruszany to większość postów przypomina te "konserwofob`a". Mam nadzieje, że nie przejdą u nas bestialskie prawa rodem z III rzeszy klasyfikujące ludzi według "jakości". Jestem przeciwnikiem aborcji na życzenie. Zabijania ginekologów nie popieram, ale w pierdlu powinni za to siedzieć i być odpowiednio traktowani przez współwięźniów.

|22 Cze 2008|, 2008 23:46
ZBU

Witaj na jedynym słusznym forum punkrockowym

|23 Cze 2008|, 2008 06:47
Zydofil

Amerykańscy działacze walczący o "życie nienarodzone" bardzo się cieszyli za każdym razem jak wpierdolili jakiemuś ginekologowi kulkę w głowę.



Bo za umyslne morderstwo powinna być kara śmierci i słusznie

|23 Cze 2008|, 2008 07:18
1410


|23 Cze 2008|, 2008 08:15
Obywatel

Nikt jeszcze nie był w stanie jasno określić, w której chwili ten "zlepek komórek" staje się człowiekiem. A skoro tak, to znacznie bezpieczniej jest płód chronić. Bo jeżeli przeciwnicy aborcji się mylą, to... jedynie się mylą. Natomiast jeżeli to zwolennicy są w błędzie, wówczas mają na swych sumieniach ładnych parę holokaustów.

|23 Cze 2008|, 2008 08:43
Zmutowany Cyc Ewy S.

p.s. popieram morderstwa na lekarzach dokonujacych aborcji



Niech żyje cywilizacja miłości!

problem który wymyślacie to typowy "temat zastępczy".
Jeśli aborcja bedzie w pełni legalna to zdeklarowane katoliczki i inne pro-liferki i tak nie będą z nich korzystać (ty, Rob, choćbyś się uparł nie skorzystasz z zabiegu). Tak samo jak Jehowici nie oddają krwi na PCK. Oni nie żądają od ustawodawcy zakazu pobierania krwi dla CAŁEGO społeczeństwa.

Co innego finansowanie zabiegów. Jestem przeciwnikiem opłacania tego z budżetu bo to oznaczałoby że wy, przeciwnicy aborcji będziecie to opłacać. A to nieuczciwe.

Zastanawia mnie zawsze prymitywizm myślenia pro-life. Czy jeśli aborcja będzie w pełni nielegalna to zniknie? Nie będzie jej w ogóle?

Ha...

Ha...

Ha...

|23 Cze 2008|, 2008 08:46
sztwiara

Czy jeśli aborcja będzie w pełni nielegalna to zniknie? Nie będzie jej w ogóle?

Ha...

Ha...

Ha...



Czy jeśli kradzież jest w pełni nielegalna to znikła? Nie ma jej w ogóle?

Ha...

Ha...

Ha...

I to jest argument za legalizacją kradzieży?


Strona 1 z 21, 2


Pokrewne tematy

Aborcja a "prawa mężczyzn"
Zaostrzenie kar
W programie Wojewódzkiego została znieważona polska flaga
Emigracja
Dziś 91 urodziny Pinocheta
A jednak Go dopadli...
Ciekawe zdjęcia zrobione telefonem lub aparatem ;)
Co piliście dobrego?
Kto jest najtwardszy?
Ewolucja światopoglądowa.
Taśmy Rydzyka
Nowości na froncie walki z miłośnikami kóz.
KRAVbierki
Ruch Autonomii Śląska
Obrońcy Lecha
Baza wiadomości z grup dyskusyjnych / Start
Odnośniki,